wtorek, 6 grudnia 2011

Sen w Mikołajki


Oi ! Dzisiaj Mikołaj ! W tym roku nie zasłużyłem na prezent, chyba Mikołajowi się coś popieprzyło. Przecież w tym roku byłem  chamski, niegrzeczny, dużo przeklinałem, byłem też nie dobry dla ludzi, czyli po prostu byłem Skurwysynem.  Coś ostatnio czuje się za bardzo rozpieszczany, przez życie. Wiec dzisiaj Mikołajki a prezent dostałem większy niż bym chciał, nie mówię  że to źle bo bardzo mi się podobał i było zajebiście. No wiec w prezencie od Mikołaja dostałem Panią Mikołajke xD Zajebiście seksowną blondynkę o niebieskich oczach w czapeczce mikołaja. Od Pani Mikołajowej dostałem więcej niż sam chciałem… Powiedzcie jak można się nie cieszyć z takiego prezentu?  Aczkolwiek jest jeden OGROMNY haczyk w tym całym Prezencie!  Jaki?!  A no taki, że to był tylko Sen…

czwartek, 1 grudnia 2011

Zakład


Zakładać można się o wszystko, oczywiście gdzieś jest granica. I wiem, że właśnie taką granice przekroczyłem. Uważam że wymyślenie takiego zakładu  było cholernie głupie z mojej strony. Na szczęście zdałem sobie szybko sprawę, że to chory zakład i się z niego wycofałem. Teraz jestem winien przeprosiny osobie z którą się założyłem. Mimo tego, że Kocham te osobę, życzę żeby się jej poukładało w związku i żeby byli szczęśliwi. Pewnie jesteście ciekawi o co się założyliśmy? Tego akurat wam nie napisze, ale mogę za to napisać co Ja mogłem wygrać a co Ona… Na początku chciałem się zwyczajnie założyć o pieniądze, ale wiecie nie będę się zakładał z dziewczyną o pieniądze, wiec na nagrodę za wygranie zakładu powiedziałem, że chce dostać buziaka w usta. A ona powiedziała, że jak wygra chce kwiaty. Nagrody za wygranie były nie równe bo kwiaty to ja mogę kupić takiej dziewczynie bez żadnej okazji.

niedziela, 27 listopada 2011

Zakochać Się...


Jak można zakochać się w dziewczynie która jest zajęta?
 W zasadzie normalnie, nic w tym dziwnego.  Tylko Kurwa dlaczego ja musze mieć takiego pecha i zakochałem się w zajętej dziewczynie. W tych czasach ciężko jest znaleźć  tak świetną dziewczynę. A jak się już taka znajdzie to właśnie jest zajęta. No nic nie ma co nad tym tak rozmyślać w końcu wszystkie fajne dziewczyny są zajęte. Ktoś by powiedział, że mógłbym ją odbić ale nie zniżył bym się do tego poziomu, już wole być sam. Dziewczyny to nie przedmioty żeby się o nie bić, czy wyrywać je sobie z rąk.
"I jedyne co z tego mam to psychiczne blizn"

czwartek, 24 listopada 2011

Sen


Jakie ja ma porąbane sny… najpierw śni mi się koleżanka z którą rozmawiam o wszystkim i o niczym gdzieś na mieście, poczym zaczynam widzieć siebie z perspektywy trzeciej osoby gdzieś na jakimś koncercie. Na koncercie nie wiem kogo, nie wiem gdzie ale jestem tam, siedzę i pale z bonga (już to widzę w Realu, że popalam zioło). To jeszcze nie koniec. Później zaczyna mi się śnić moja była (tu się akurat nie dziwie) i inna koleżanka z facetem, jesteśmy wszyscy w jakimś wielkim pokoju i wszyscy rozmawiamy. Pamiętam, że coś powiedziałem i chyba wiem co ale to nie ważne bo to tylko sen.
Ten sen należy do tych co nie są za ciekawe, ale ostatnio mam tylko takie dziwne sny. Ciekawi mnie jeszcze czemu śni mi się tak często koleżanka która ma faceta…  Czy mi się podoba? No Pewnie, ale to nic dziwnego bo mi się dużo dziewczyn podoba. W tym śnie akurat nic się nie działo między mną a tą koleżanką ale bywają takie sny gdzie nie jesteśmy tacy grzeczni.

wtorek, 22 listopada 2011

Trochę Żałośnie Trochę Śmiesznie


Zawsze chciałem mieć Night Club, wiecie fajne laski tańczące itp. Ale oczywiście ktoś mnie wyprzedził w Tychach i już takowy klub zrobił, najlepsze że jest zbudowany zaraz przy kościele. Jeszcze nigdy nie byłem w takim klubie, muszę się kiedyś wybrać. Najlepiej z obstawą, bo samemu to tak dziwnie,  a tak to koledzy pomogą mi się bronić przed tymi paniami jak zaczną się na mnie rzucać, albo pełzać w moją stronę jak takie wielkie ślimaki… w końcu takiego zajebistego gościa jak ja to ciężko spotkać, jestem jak kolejny cud świata. Więc faceci uważajcie na swoje kobiety, bo mogą się pokusić na takie ciacho jakim jestem . Koleżanko „Parówo” jakiś czas temu nazwałaś mnie „kiełbasą” miałaś dobre uzasadnienie, wiec wybaczam ci wszystkie twoje grzechy. Proszę cię o pohamowanie się i przestanie namawiać mnie na seks z tobą bo do tego nie dojdzie. Kurwa ale ja dzisiaj pierdole widać, że mi już żaden psychiatra nie pomoże, ani żadne psychotropy. Uwielbiam się z siebie nabijać.

piątek, 18 listopada 2011

Dobre tygodnie w najgorszym miesiącu mojego życia


Teraz może będą dwa dobre tygodnie w najgorszym miesiącu mojego życia. Dlaczego? Bo Starszy jedzie jutro do Niemiec do roboty i nie będzie go dwa tygodnie. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo się z tego cieszę, może wam się to wydawać dziwne ale nigdy nie dogadywałem się z rodzicami bo według nich wszystko co mówię jest albo głupie albo przesadzam, tak wiec teraz zazwyczaj ich po prostu unikam… Nigdy nie byli zemnie zadowoleni ani mnie nie pochwalili wiec tak mam do nich pewien żal. Mnie Ojciec nie zabierze uczyć jeździć, ale już ciotkę zabrał. Z resztą nie ważne. Ważne że wyjedzie i przynajmniej go nie będę musiał słuchać. Szkoda tylko… a dobra już nic.Wiec od jutra mam czas na dopracowanie planu.