Śniła mi się że przychodzi do mojego starego mieszkania koleżanka,
(ładna blądynka, zdejmuje kurtkę zimową i buty)
po czym wchodzi do mojego pokoju gdzie leże w łóżku.
Kładzie się obok mnie, przykrywamy się i zaczyna się do mnie przytulać,
w końcu kładzie się na mnie i tak przytuleni śpimy jakiś czas.
(jesteśmy obydwoje ubrani i nic nie robimy)
Nagle dzwoni komórka od tej koleżanki, odbiera ją a to dzwoni jej chłopak,
skończyła rozmawiać (po rozmowie była strasznie zła)
wiec wstajemy ubieramy sie oboje i odprowadzam ja na przystanek.
I to koniec tego snu. Dziwny ale miły.Niektórzy mogą stwierdzić fajny film...
ja bym chciała zobaczyć dalszy ciąg tego filmu:) ale w twojej wyobraźni.. takiej filmowej takiej fajnej zapierającej dech w piersiach :D
OdpowiedzUsuń