Strasznie mnie denerwują ludzie którzy wpieprzają się w czyjś związek.
Wiadomo że jak ktoś chce pomóc parze która ma jakąś sprzeczkę,
to jest to dobre, ale jak ktoś wie że np. dziewczyna ma faceta
to jak można starać się ich jeszcze rozdzielić albo podrywać taką dziewczyny?
A jeszcze jak to są znajomi. Inna sprawa jak sama dziewczyna zaczyna
zagadywać do jakiegoś gościa i z nim kręcić, wtedy sytuacja wygląda inaczej.
Ale ja dziewczyna jest w związku a kręci do jakiegoś faceta to znaczy, że jest głupia.
(podałem przykład dziewczyny, ale chodzi mi też o facetów)
Według mnie między Facetami jak również między Kobietami powinien
obowiązywać „Kodeks”. No bo jak można być takim Skurwysynem żeby
„kraść” komuś dziewczynę/faceta...
A może po prostu jestem jakiś dziwny? Nie wiem możliwe.
Ciekawy jestem co wy myślicie o takim zachowaniu?
ja uważam że każdy ma kodeks w sobie.. według niego żyje jak ktoś ma spapraną psychike to tak potem robią.. więc.. mój kolego kodeks już istnieje
OdpowiedzUsuń