czwartek, 17 listopada 2011

17.11.2011


Wstyd jak nie wiem co najebać się na 20 urodzinach swojej byłej.
Nie dość że chyba nikt poza nami nie wiem ,że nie jesteśmy razem,
To jeszcze po pięciu kielichach cała droga moja. Wstyd i przypał jak
nie wiem co. Wyszedłem na chwile do toalety i po powrocie usłyszałem,
że wszyscy się zemnie śmieją, że cała droga moja i że nie mam
 mocnej głowy, w zasadzie trudno żebym miał jak nie pije.
Chciałem się jej coś zapytać ale zrezygnowałem bo posłałem,
że będę tego żałować następnego dnia albo tego samego po przyjściu do
domu. Na szczęście nie zapytałem i po prostu poszedłem do domu
żegnając się z wszystkimi, pewnie i tak nikt nie pamięta że powiedziałem dobranoc.
Ale się nie dziwie skoro wszyscy byli wstawieni.
W każdym bądź razie myślę, że te urodziny zaczeły się fatalnie a skończyły dobrze…
W zasadzie nie wiem jak się skończył bo wyszedłem przed końcem, ale mam nadzieje,
 że dobrze dla Solenizantki.
Przynajmniej nie powiedziałem niczego czego bym mógł żałować.
Piszę te notkę całkiem piany wiec napisałem coś czego mogę żałować.

1 komentarz: